wtorek, 15 maja 2012

Wszystko

Powiedz mi jak to jest. Jednego dnia tak po prostu pakujesz się i uciekasz. Zostawiasz  cały ten syf za sobą i uśmiechając się do szyby w pociągu wiesz, że właśnie teraz wolno Ci być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. I kiedy pięćdziesiąt godzin później siedzisz z powrotem na swoim łóżku dociera do Ciebie, że przed chwila ktoś zburzył całkowicie Twój system . Że Twoje życie już nigdy nie będzie takie samo. Budzisz się rano i wiesz, że nie tutaj powinieneś być, bo Niebo na ziemi smakuje karmelową herbatą i pachnie wschodami słońca. Wiem to na pewno.

Bywam nieznośna, ale potrafię kochać jak nikt inny.

niedziela, 6 maja 2012

Łomotanie


To nie jest tak że zwątpiłam w   m i ł o ś ć. Nigdy bym tego nie zrobiła. Przecież wiesz. Znasz mnie. Wiesz że płacze na bajkach i szukam  siebie zapatrzona w sufit. Moje łzy tez znasz. Tylko sufit jest Ci obcy. Nie chcę abyś kiedykolwiek go poznał. Jest mój. To na nim zaczyna się i kończy moje szaleństwo. Tam oglądam teraz emocje które rozszarpują moją świadomość. Tam tańczę tak jakby nic innego nie miało znaczenia. Dzisiaj kocham ten stan. Jutro pokocham bałagan jaki po sobie pozostawił. Taka jest miłość. Ona się nie kończy, czasem się tylko rozsypuje w drobny mak. Wtedy wystarczy mały przeciąg by stała się n i e u c h w y t n a .


Obiecaj mi że jutro rano się uśmiechniesz. Nawet jeśli będzie szaro. Nawet jeśli będziesz miał opuchnięte powieki, ciężkie myśli i żadnych nowych wiadomości w telefonie. Obiecaj mi.