W kieszeniach
Śmiech zostawiany na progu wschodów
słońca, w miastach które przytulały nas poranną mgłą. Tak
wygląda szczęście, jestem tego pewna. Ma barwę ochrypniętych
głosów, a w dotyku przypomina miękki sweter i muśnięcie rozwianych
na wietrze włosów. Smakuje jak masło orzechowe, banany i wódka z
mlekiem migdałowym.
Nie będę się rozpakowywać. W głowie
zostawię cały ten bałagan porozrzucanych wspomnień z których
zbudują kolejne dzielnice mojej krainy czarów. Tutaj zamieszkam.
Pod ruchomym adresem pięknych chwil, wyrywanych łapczywie z objęć
uciekającego czasu.
Jesteś jednostką szczęścia.
I te nocne przechadzki pełne gracji xD
OdpowiedzUsuńWróć tu koniecznie ;)
OdpowiedzUsuństill here ;)
Usuń