Pokój przejściowy
Cieniutkie nitki babiego lata
jak czas
zmieniają się w siwe włosy,
dni, jak liście,
wolno spadają z drzew pamięci.
jak czas
zmieniają się w siwe włosy,
dni, jak liście,
wolno spadają z drzew pamięci.
Nic tu nie jest do pary
—ani kroki, co milczą w takt,
ani myśli, co plączą się w sobie
W muzeum ignorancji
Wyblakłe oczy rzeźb patrzą obojętnie,
choć nie wiedzą, co straciły.
Zbieram w garść cienie,
jakby mogły mnie jeszcze ocalić,
Jak babie lato na wietrze,
jak marzenie,
co już nigdynie dotknie ziemi.
Komentarze
Prześlij komentarz